20-letnia pisarka pokazuje pustą sesję autografów — internet reaguje w zaskakujący sposób

Escritora de 20 anos expõe tarde de autógrafos vazia e internet reage de forma surpreendente. Instagram @escritoraemma
20-letnia pisarka pokazuje pustą sesję autografów — internet reaguje w zaskakujący sposób. Instagram @escritoraemma

Młoda brazylijska pisarka, 20-letnia Emma Vieira, opublikowała wideo ze swojej pierwszej sesji autografów podczas Targów Książki w Rio de Janeiro — wydarzenie nie potoczyło się tak, jak sobie wymarzyła, ale jej post zmienił wszystko.

+ Wideo z UFO zarejestrowanym przez armię USA wywołuje teorie i staje się viralem w sieci

W filmie opublikowanym na Instagramie Emma opowiedziała o swoim rozczarowaniu, gdy zdała sobie sprawę, że jej wielki dzień nie będzie taki, jak sobie wyobrażała. Na nagraniu widać, jak siedzi i obserwuje przechodzących ludzi, a podpis zdradza jej emocje.

„Pewnego dnia też będę miała kolejkę na targach książki” — napisała w swoim poście.

Vieira napisała młodzieżowy thriller “Ostatni Mieszaniec” w wieku 17 lat i zapisała się na wydarzenie w Rio, by zaprezentować swoją książkę — ale nikt nie pojawił się przy jej stoisku.

To jednak właśnie ten filmik odmienił całą historię. Po tym, jak podzieliła się swoimi odczuciami z obserwującymi, młoda pisarka otrzymała prawie pół miliona polubień, a tydzień później wszystkie 30 dostępnych egzemplarzy zostały sprzedane dzięki wsparciu nowych fanów w mediach społecznościowych.

Jak powiedziała w wywiadzie dla portalu G1, jej druga sesja autografów była ogromnym sukcesem: „Wszystko sprzedało się w 40 minut, zostało tylko kilka egzemplarzy na trzecią sesję. Jestem niezależna, wszystko dzieje się przez internet. Nadal próbuję to wszystko przetrawić” — przyznała.

Vieira wyjaśniła, że wydała książkę przez drukarnię realizującą zamówienia na żądanie i już pracuje nad swoją drugą powieścią. Tym razem ma nadzieję spełnić kolejne marzenie: „Moim kolejnym celem jest znalezienie wydawnictwa”.

Ten materiał został stworzony przy pomocy AI i sprawdzony przez redakcję.

Back to top