Ośrodek odosobnienia duchowego prezentuje rytuał, w którym ludzie są grzebani żywcem, a post staje się viralem

Ośrodek odosobnienia duchowego prezentuje rytuał, w którym ludzie są grzebani żywcem, a post staje się viralem
Ośrodek odosobnienia duchowego prezentuje rytuał, w którym ludzie są grzebani żywcem, a post staje się viralem (Zdjęcie: Instagram)

Dom organizujący duchowe odosobnienia stał się viralem po ujawnieniu rytuału, w którym uczestnicy dobrowolnie pozwalają się zakopać żywcem.

Rytuał, nazwany Szamańskie Odrodzenie, promowany jest przez Casa Semente Experience, które organizuje duchowe odosobnienia obejmujące rytuały terapeutyczne i medycynę alternatywną.

+ Internauci odkrywają, co jest na ekranie blokady Donalda Trumpa, a zdjęcia stają się viralowe

+ Kliknij tutaj, aby zobaczyć wideo z rytuału

Według Casa Semente celem rytuału, odbywającego się na farmie w Dystrykcie Federalnym (Brazylia), jest ponowne połączenie z naturą i samym sobą.
Rytuał został zainspirowany praktykami rdzennych mieszkańców peruwiańskiej Amazonii i polega na tym, że uczestnik leży w płytkim grobie. Ciało zostaje przysypane ziemią, a twarz przykryta cienką tkaniną, by zapobiec dostaniu się ziemi do oczu, ust i nosa.

Uczestnik pozostaje zakopany przez trzy do siedmiu minut, choć w niektórych przypadkach rytuał trwa dłużej. Cały proces nadzorowany jest przez profesjonalistów.

Jeśli uczestnik zechce przerwać rytuał wcześniej, może podnieść rękę, a terapeutki pomogą mu się wydostać. Rytuał przeprowadzany jest wyłącznie po wcześniejszym wywiadzie i za zgodą uczestnika.

„To jak powrót do łona Ziemi. Oddychanie razem z nią, oddanie tego, co już nam nie służy, i ponowne narodziny”, wyjaśnia Lila Sousa, terapeutka interaktywna, która współtworzyła projekt razem ze swoją siostrą Priscilą.

Czterodniowy pobyt kosztuje 697 reali (około 124 USD) i obejmuje rytuał, wspólne zakwaterowanie, wyżywienie i wszystkie doświadczenia oferowane przez Casa.

W rozmowie z brazylijskim portalem UOL uczestnicy opowiedzieli o swoich przeżyciach. „Oddanie mojego ciała ziemi było aktem poddania się”, powiedziała Fernanda Barreira, 40 lat, portalowi.

„Tam w środku widziałam obrazy z dzieciństwa, poczułam przebaczenie, wdzięczność, spotkanie ze sobą. Ziemia mnie urodziła i pozwoliłam sobie narodzić się na nowo. Zrozumiałam, że śmierć jest sprzymierzeńcem życia. Nauczyłam się ufać cyklom,” dodała.

Letícia Freire, 41 lat, cierpiąca na depresję i mająca myśli samobójcze, przyznała, że rytuał sprawił, iż „zapragnęła żyć”. „Tego nie da się zapomnieć. Czułam się otoczona troską w każdym centymetrze skóry. To był pierwszy raz, kiedy płakałam z powodu tego, że żyję”, powiedziała dla UOL.

Z kolei Vanessa Moyses, 42 lata, przyznała, że miała fobię przed byciem żywcem pogrzebaną. „Ale wtedy, w tym momencie, poczułam, że Ziemia mnie przyjęła. Gdy ziemia dotknęła mojej twarzy, bardzo płakałam. Czułam się, jakbym była kołysana”, opowiedziała UOL.

„Czułam się, jakby coś we mnie zostało oczyszczone. Wyszłam stamtąd odmieniona. To było wzruszające. Jestem inną osobą po tym odosobnieniu.”

Zdjęcie i wideo: Instagram @casasemente.experience. Ta treść została stworzona przy pomocy AI i sprawdzona przez zespół redakcyjny.

Back to top