
Każdy, kto widział film „Ona” (Her), prawdopodobnie uznał, że jego fabuła to czysta fikcja. Teraz wygląda na to, że ta historia staje się rzeczywistością.
W filmie z 2013 roku, z Joaquinem Phoenixem i Scarlett Johansson w rolach głównych, bohater grany przez Phoenixa zakochuje się w postaci granej przez Johansson, będącej asystentką opartą na sztucznej inteligencji.
Gdy film miał premierę, mało kto wierzył, że coś takiego może się wydarzyć naprawdę. Aż do momentu, gdy startup Meta Loop ogłosił Meo — wirtualną dziewczynę z AI — podczas London Tech Week.
Podczas gdy wielu obawia się, że może to uczynić kobiety „przestarzałymi”, firma twierdzi, że celem projektu jest przeciwdziałanie epidemii samotności wśród mężczyzn, która nasiliła się w ostatnich latach.
Wygląda na to, że Meo ma konfigurowalne cechy, takie jak lojalność i flirt, ale najbardziej zaskakujące jest to, że okazuje również zazdrość.
Meo jest sterowana przez darmową aplikację do czatowania „Moja Meo”, w której każdy użytkownik rozwija „unikalną historię” i może dostosować osobowość partnerki.
„Dzięki AI możesz kontrolować lojalność. One nie zdradzają. Czasami… flirtują, ale tylko jeśli tego chcesz”, powiedział Hao Jiang z Meta Loop, cytowany przez The Independent.
Eksperci jednak sugerują, że mimo pozornie dobrych intencji firmy, partnerka oparta na AI nie zaspokoi potrzeby człowieka na prawdziwą, ludzką bliskość — przynajmniej nie na dłuższą metę.
„Można je zaprogramować tak, by spełniały wszystkie twoje potrzeby. Nawet nie wiesz, czego ci potrzeba, a możesz powiedzieć: ‘Wiesz, po prostu potrzebuję towarzystwa’”, analizuje terapeutka Nicole Nasr.
„Dobrze, świetnie, ale co to znaczy jako towarzystwo? Czy to tylko siedzenie obok czegoś, co wygląda jak człowiek? Jeśli tak, to uwierz mi — twoja potrzeba nie zostanie zaspokojona.”
Zdjęcie i wideo: Instagram @mymeo_ai. Treść została stworzona przy pomocy AI i zredagowana przez zespół redakcyjny.
Zobacz ten post na Instagramie
