
Rodzina, która robiła uroczą sesję zdjęciową w Waszyngtonie, miała kilka swoich ujęć „zakłóconych” przez samego Baracka Obamę.
Portia Moore obserwowała swoje dwoje dzieci, Prestona i Belle, w poniedziałkowy poranek (31), podczas gdy fotografka Briana Inell robiła im zdjęcia pod kwitnącą wiśnią w Waszyngtonie.
Jednak na kilku ujęciach były prezydent Obama pojawił się w tle, przechodząc za dziećmi w czarnych spodniach, białej koszuli, czapce baseballowej i okularach przeciwsłonecznych.
„Oczywiście skupiałam się na moim synu, upewniając się, że nie pobiegnie w stronę wody. Ma dopiero 20 miesięcy” – powiedziała Moore w rozmowie z NBC Washington.
Jej mąż, Damien, szybko dostrzegł znaną sylwetkę w tle. „Mój mąż powiedział: ‘To jest Obama’. Nie wiedziałam, o czym mówi. Odpowiedziałam: ‘Tak, tak, nieważne, patrzę teraz na Prestona’” – zażartowała.
Moore opublikowała zdjęcie na Instagramie, pokazując swoje dzieci i byłego prezydenta USA tuż za nimi. „Zobaczcie, kto pojawił się na naszej sesji zdjęciowej pod kwitnącymi wiśniami” – napisała.
W relacjach na Instagramie Obama udostępnił zdjęcie i skorzystał z okazji, aby wysłać wiadomość do rodziny. „Preston i Belle, mam nadzieję, że podobał się Wam szczyt kwitnienia! Przepraszam za wejście w kadr” – napisał.

Zdjęcie i wideo: Instagram @portiaportiaportia / Instagram @barackobama. Ten materiał został stworzony z pomocą sztucznej inteligencji i zweryfikowany przez zespół redakcyjny.
