
W filmie F1, nowej oryginalnej produkcji Apple, firma wpadła na pomysł wykorzystania kamer iPhone’ów do nagrywania scen wewnątrz bolidów Formuły 1.
+ Microsoft planuje nową falę masowych zwolnień w dziale Xbox, informuje strona internetowa
Jak podaje serwis Wired, inżynierowie Apple opracowali specjalny moduł kamery z części iPhone’a, który zastąpił kamery zwykle używane podczas transmisji na żywo z wyścigów.
Celem projektu było stworzenie modułu wystarczająco kompaktowego, aby zmieścił się w tej samej przestrzeni co standardowy moduł, o tej samej wadze i odporności na ekstremalne warunki panujące w kokpitach.
+ Kliknij tutaj, aby obejrzeć zwiastun F1
Po modyfikacjach moduł wygląda bardziej jak standardowa kamera transmisyjna niż smartfon, ale wewnątrz korzysta z tego samego czujnika aparatu co iPhone, a także z baterii, układu i spersonalizowanego oprogramowania iOS.
Według Wired, najprawdopodobniej wykorzystano sensor 48 MP i układ A17 Pro z iPhone’a 15 Pro. Ta spekulacja pokrywa się z harmonogramem zdjęć do filmu z Bradem Pittem w roli głównej, którego światowa premiera zaplanowana jest na 27 czerwca.
Ponadto, ponieważ w samochodach Formuły 1 nie można używać aktywnych radii, Apple stworzyło również ekskluzywną aplikację na iPada, która łączyła się ze sprzętem przez USB-C i umożliwiała zdalne sterowanie modułem.
W filmie opublikowanym na swoim kanale YouTube twórca treści Bobby Tonelli zaprezentował szczegółowy przegląd niestandardowej kamery opartej na iPhonie.
+ Kliknij tutaj, aby obejrzeć wideo Tonellego
Zdjęcie i wideo: YouTube @Formula1. Ta treść została stworzona przy pomocy AI i zredagowana przez zespół redakcyjny.
