Stacje ładowania Tesli podpalane podczas protestów przeciwko Elonowi Muskowi i Trumpowi (Instagram @teslamotors)
Na początku tego tygodnia, siedem stacji ładowania Tesli zostało celowo podpalonych w centrum handlowym w Littleton w Massachusetts, w Stanach Zjednoczonych, około 48 kilometrów od Bostonu.
Incydent miał miejsce w nocy i przypisano go aktom wandalizmu związanym z sojuszem CEO Tesli, Elonem Muskiem, z prezydentem USA, Donaldem Trumpem. Płomienie wywołały gęsty dym, a lokalna policja została zmuszona do zażądania odcięcia zasilania, aby uniknąć dalszych szkód, jednak przed odcięciem zasilania kolejna stacja została podpalona.
Ten atak jest częścią serii protestów i aktów wandalizmu skierowanych przeciwko Tesli od momentu, gdy Musk nawiązał współpracę z rządem Trumpa. Polityczna postawa Muska, w tym jego działania dotyczące biurokracji federalnej i cięć w miejscach pracy, wywołały odwet wobec firmy.
Dodatkowo, kobieta z Kolorado została oskarżona o zniszczenie mienia i umieszczenie urządzenia zapalającego w salonie Tesli, co odzwierciedla rosnące napięcia polityczne wokół producenta samochodów.
Pomimo krytyki i ataków, Tesla nadal prowadzi na rynku pojazdów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych. Wielu właścicieli nadal wybiera Teslę jako sposób wsparcia polityki Muska, podczas gdy inni sprzedają swoje pojazdy, aby odciąć się od politycznego wizerunku powiązanego z CEO.
Firma jeszcze nie skomentowała ostatniego incydentu w Massachusetts.
Źródło: Olhar Digital | Zdjęcie: Instagram @teslamotors | Zawartość została stworzona przy pomocy sztucznej inteligencji i sprawdzona przez zespół redakcyjny
