
Pablo Moura, 18-latek, spał, gdy jego telefon eksplodował w łóżku w niedzielę (27) w mieście Campo Grande, w środkowo-zachodnim regionie Brazylii.
Urządzenie fotografa, Xiaomi Poco F3, nie było podłączone do ładowarki w momencie incydentu — poinformował brat Pabla, Luan Staab, który nagrał wideo pokazujące stan telefonu po zdarzeniu.
Pablo obudził się przerażony, mówiąc, że poczuł ciepło w okolicy głowy. Kiedy wstał, zauważył, że materac się pali.
Luan powiedział, że ich mama usłyszała wybuch, ale nie sądziła, że dźwięk pochodził z wnętrza domu. „Kiedy mama tam poszła, była już tylko toksyczna chmura, a telefon nadal wydzielał dużo dymu, bo się palił” – wspomina w rozmowie z g1.
Dzięki poduszce, która znajdowała się między Pablo a urządzeniem, chłopak doznał jedynie oparzenia palca — według jego brata konsekwencje mogły być znacznie poważniejsze.
Zdjęcie i wideo: Instagram @luanstaab / @topmidianews. Treść została stworzona przy pomocy AI i sprawdzona przez zespół redakcyjny.
Ver essa foto no Instagram
